premiera

David Desola

7 minut

Almacenados, przekład: Rubi Birden

4 XI 2017, Teatr im. W. Bogusławskiego w Kaliszu

spektakl nagrodzony podczas XVII edycji Festiwalu Rzeczywistość Przedstawiona w Zabrzu: nagroda publiczności, nagroda jury młodych, nagrody aktorskie dla Jakuba Łopatki i Macieja Grzybowskiego

spektakl prezentowany w ramach 39. Warszawskich Spotkań Teatralnych

reżyseria i scenografia Adam Biernacki

inspicjent Nikola Brojerska

projekt plakatu Apolonia Bronakowska

obsada Maciej Grzybowski, Jakub Łopatka

7 minut to osadzona w realiach magazynu fabrycznego metaforyczna opowieść o zderzeniu ludzkich pokoleń. Dwaj główni bohaterowie to Bezan, odchodzący na emeryturę stary magazynier, oraz młody Fok, który ma zająć jego miejsce. Ich niepozbawione absurdalnego humoru starcie, jak mogłoby się zdawać, pozostaje kompletnie niezauważone przez wędrujące od lat tą samą ziemską trasą mrówki. Bo mrówek nie obchodzi, czy ktoś ze świata olbrzymów spełni swoje ambicje, pozostawi po sobie ślad dla potomności i czy po tym wszystkim Ziemia nadal będzie się kręcić wokół Słońca.

Na szczęście nie jesteśmy mrówkami. A może na nasze nieszczęście nimi nie jesteśmy…?

W spektaklu występują nestor kaliskiej sceny Maciej Grzybowski i debiutant Jakub Łopatka.

Zrealizowany prostymi środkami i z zaledwie dwuosobową obsadą, najnowszy spektakl kaliskiego teatru przypadł publiczności do gustu. A wbrew pozorom to, co najprostsze, bywa najtrudniejsze.

Sezon zaczyna się skromnie i ostrożnie - dopiero w listopadzie i od spektaklu kameralnego, niemal minimalistycznego. Jednak ta skromność wyszła jego twórcom i widzom tylko na dobre. (...) Aktorzy grają przy tym niuansami, nieznacznymi gestami, półsłówkami, niekiedy wręcz milczeniem i ciszą. Żadne dostawy nie nadchodzą, a telefon nie dzwoni. Nuda, rutyna i kompletna bezczynność. Tak jest w poniedziałek, tak jest we wtorek, wydaje się, że tak będzie też w środę i każdego następnego dnia. Widz może w tym momencie podejrzewać, że ma do czynienia z jakąś magazynową wersją "czekania na Godota". Z bezczynnością w pustym magazynie podniesioną do rangi metafory ludzkiego życia. Z egzystencjalistyczną tezą o bezsensie istnienia. I gdyby akcja "7 minut" nadal toczyła się w takim tempie i w taki sposób, jak dzieje się to w poniedziałek i wtorek, widz zmuszony byłby ugrzęznąć w takiej właśnie konkluzji. Jednak autor, a w ślad za nim reżyser i aktorzy na to nie pozwolą. Bo w środę dokonuje się przełom. Nie zdradzajmy jednak dalszego ciągu, bo ten półtoragodzinny i niepozbawiony komizmu spektakl wart jest tego, aby obejrzeć go bez znajomości finału, a więc z efektem zaskoczenia.

Robert Kordes, Spędzając życie w magazynie,
Życie Kalisza nr 45, 15.11.2017

7 minut to kameralny „samograj” na dwóch aktorów demonstrujący nam rzeczy, zdawałoby się, oczywiste, które jednak – jak to czasem bywa w teatrze – docierają do nas w wersji oczyszczonej, wyostrzonej przez nieubłaganą, choć nienachalną groteskę. I nagle, znienacka trafiają nieomylnie w splot słoneczny naszej przymulonej codziennym znojem wrażliwości. Siedząc na widowni, chichoczemy coraz śmielej i głośniej, coraz jaśniej przy tym uświadamiając sobie, że śmiejemy się po gogolowsku – z samych siebie, i że właściwie powinniśmy wydrzeć z gardła jakiś zdławiony „śmiechoszloch”, tyle że powstrzymuje nas przed tym wstyd wobec współwidzów.

 

prof. dr hab. Juliusz Tyszka, Banał, nadgodziny i przepastne głębiny,

www.teatralny.pl, 13.12.2017

7 MINUT (...) jest przykładem teatru skromnego ale solidnego, prostego ale wzruszającego. Klasyki, która jest nośnikiem wartości trwałych, ponadczasowych, czystych. Szczerych i prawdziwych. Sztuka (...) urzeka naturalną bezpretensjonalnością. Autentyzmem. (...) zwyczajny, powściągliwy tekst przekazał niezwyczajne, uniwersalne treści. Realistyczny, surowy, minimalistyczny kontekst absurdalną, głęboką, intymną wymowę. Pozwolił przywrócić na scenie czasy, gdy priorytetem było dla człowieka zachowanie ustalonego porządku, godności, szacunku do siebie samego. 

 

Ewa Bąk, Okiem widza: 7 minut na 39. WST

www.bylamwidzialam.pl, 6.04.2019

W dobie teatralnych fajerwerków, spektakli przepełnionych efektami specjalnymi, technologią i multimediami, klasyczne przedstawienie wykorzystujące podstawową tylko scenografię, operujące słowem, w warstwie dźwiękowej wykorzystujące jedynie symboliczne tykanie zegara jawi się jako prawdziwa perełka. Tę właśnie, klasyczną jakość zaproponował na 39. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych Adam Biernacki: reżyser zaskakującego w swej prostocie spektaklu „7 minut” z Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu 

Edyta Werpachowska, Jest jak jest

www.teatrdlawszystkich.eu/jest-jak-jest/, 8.04.2019

 

W dobie teatralnych fajerwerków, spektakli przepełnionych efektami specjalnymi, technologią i multimediami, klasyczne przedstawienie wykorzystujące podstawową tylko scenografię, operujące słowem, w warstwie dźwiękowej wykorzystujące jedynie symboliczne tykanie zegara jawi się jako prawdziwa perełka. Tę właśnie, klasyczną jakość zaproponował na 39. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych Adam Biernacki: reżyser zaskakującego w swej prostocie spektaklu „7 minut” z Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu 

Julia Downarowicz, Jest jak jest. Robimy co robimy

Dziennik Teatralny Warszawa, 25.04.2019

http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/jest-jak-jest-robimy-co-robimy.html

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now